• Wpisów:15
  • Średnio co: 122 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 13:23
  • Licznik odwiedzin:3 387 / 1957 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
przedstawiam troszkę wiosny z moich parapetów.

w pierwszym wydaniu (czerwona) pochodzi z rodziny kalanchoe

 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak mamy gotowy spód naszego koszyka (jak to zrobić patrz post wcześniej) możemy się zabrać za wyplatanie. Z zasady pierwszy rząd jaki wyplatamy tzw. "dolny brzeg" znacznie różni się od dalszej części. Dolny brzeg ma za zadanie ukryć kartonowe dno koszyka. wygląda skomplikowanie ale wcale takie nie jest.
Pokaże wam dwie wersje tego zawijania.:
1.
Pierwsza rurka (obojętnie jaką weźmiecie) nr.1 (czerwone strzałki)zawijana jest pod rurkę nr.2 i prostowana. Rurka nr.2 (kolor żółty) zawijana jest pod rurkę nr. 3 i prostowana. Rurka nr. 3 (niebieskie strzałki) zawijana jest pod rurkę nr. 4. itd.



Ostatnią rurkę jaka nam zostaje zawijamy obok pierwszej jaką zaczynaliśmy (zdjęcie od maggii)

2 wersja:
zawiajmy podobnie jak w pierwszej

rurkę nr. 1 zawijamy nie jak wcześniej pod nr. 2 lecz pod nr.3. Przeplatamy ją nad nr. 2 i pod nr. 3 po czym prostujemy. Opis skomplikowany ale na zdjęciu bardzo ładnie widać.

Od czego zależy pod którą rurkę zawijamy? Od wielkości kosza jaki ma powstać i jego kształtu. Duże proste koszyki mogą być zawijane pod trzecią natomiast te z nieregularnym kształtem i małe zawijamy pod druga rurkę.
 

 
Dla początkujących (czyli dla mnie) polecam zrobienie koszyków z gotowego dna. Czyli wycinamy dwa takie same elementy z tekturki np. dwa koła, kwadraty, serca itd. Układamy na jednej stronie tekturki smarując klejem a następnie przykładamy drugą tekturkę. Dociskamy i odstawiamy do wyschnięcia. Kilka zdjęć jak to wygląda.



 

 
Zrobiłam ten ostatni... ha ha więc widać porównanie amatora z profesjonalistą. ALE? jak już pisałam nie poddaje się! Dojdę do wprawy!!!



 

 
Potrzebne nam będą: patyczek od szaszłyka,klej oraz gazeta.
Najpierw tniemy gazetę (w tym przypadku były to kartki ze starego kalendarza) na paski. Wielkości podobnie jak na zdjęciu.



kolejnym etapem jest ustawienie patyczka pod odpowiednim kontem do wyciętej gazety. Patrz zdjęcie.




Jeżeli mamy ustawiony patyczek pod odpowiednim kontem do paska gazety zaczynamy "nawijać" gazetę na patyczek.



Gdy zostanie nam końcówka gazety tak jak widać na zdjęciu niżej musimy ją posmarować klejem. Po czym możemy delikatnie wyjąć patyczek.


Staramy się tak zawijać rurki by z jednej strony były szersze a z drugiej węższe.

 

 
Kolejny koszyk z serii nauki metodą własnych błędów. Mój pierwszy prostokątny... Pozornie może się wydawać słaby, delikatny ale zapewniam tak nie jest. Po pomalowaniu odpowiednimi "farbkami" nabiera twardości i sztywności zwykłej wikliny.

 

 
Po prostu super pomysł na wykorzystanie starych gazet.

Zaczęłam tworzyć taką kolekcje na kosmetyki w łazience. Oczywiście pierwsze śliwki robaczywki no ale kiedyś dojdę do wprawy.
  • awatar PoppyPoppy: Piękne!!!
  • awatar Jeszcze będę piękna.: Tu dalsze części motywacji, co do odchudzania, rad i wszystkiego + tak jakby mój pamiętnik . http://wikaa01.blogspot.com/ Proszę wpadnij ;*** Dopiero rozkręcam bloga <3
  • awatar Taka...Sytuacja.: będziemy to robić na zajęciach artystycznych ;D śliczny efekt ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


jeszcze wiele nauki mam przed sobą jak widać... Ale z każdym powstającym koszem czegoś się uczęHA!

 

 
Jestem na etapie nauki wyplatania koszy (i nie tylko) z papierowej wikliny. Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z mojej nauki metodą prób i błędów.


zwykła szara gazetka może zamienić się w łazienkowy koszyk...
 

 
Jeżeli masz problem z suchą,szczypiącą i wrażliwą (na np. wodę, zimno) to polecam kem johnsons baby. Idealny dla alergików


Oczywiście jest to krem dla dzieci od pierwszych chwil życia. Ja również go stosuje jako, że mam baaardzo suchą skórę.
- szybko nawilża
- koi podrażnienia

dostępny w aptekach, sklepach dziecięcych, drogeriach w cenie około 14 zł za 100 ml.
p.s. ostatnio w promocji w biedronce za 10zł
chyba 200 ml.
 

 
Korektor Very Me Clickit
czyli element kolekcji kosmetyków clickt w Oriflame. Opcja pink oraz gold


- jak dla mnie super produkt rozjaśniający
pod oczy
- jego rozmiar powoduje, że jest niewielki lecz
baaaaaardzo wydajny
- używam pod oczami, w ciemnych miejscach na twarzy
 

 
Dobry płyn do demakijażu oczu firmy BLENDA.
Wypróbowałam i polecam.
Bez zapachowy, bardzo delikatny.
Bezpieczny dla osób noszące szkła kontaktowe.


- zmywa tusz wodoodporny
- kreatyna wzmacnia rzęsy
- kwas hialuronowy nawilża oczy i usuwa uczucie
suchości oka
W sklepach dostępne również inne rodzaje tego płynu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›